W moim rejonie (lubelskie) jeszcze w zeszłym roku jedna firma ściągnęła z Czech, w tym roku już odpuścili temat. Byłem z niej zadowolony z tego względu że miałem żniwa rozłożone w czasie i zawsze trzymała parametry, z plonem bywało różnie, były takie lata że planowała tak samo jak zwykłe pszenice a były lata że 1-1.5 tony mniej, mi to nie przeszkadzało bo ze względu na jej parametry wynik finansowy wychodził taki sam lub podobny. Wymaga trochę mocniejszej ochrony i żółte końcówki to częsty widok w jej przypadku.