Na razie nic nie widzisz. To czy czysta trzeba by sprawdzać nie na oko. Równie dobrze septorioza może ją od kilkunastu dni zjadać. Ja do priaxora dolał bym triazol jakiś.
U nas pod Zamościem mniej, w ciągu weekendu dobijamy do 30. Ja wczesną wiosną głęboszowałem na 50cm i ładnie wchodzi. Ale sadzić dalej nie da, za bardzo się klei
Stanowisko po rzepaku, po żniwach 5 ton/ha wapna magnezowego, nawożenie 300 kg polifoska krzem, uprawa bezorkowa.
Siew 15 wrzesień, 300 sztuk/m²
Odchwaszczanie quelex pak
Jesienią dodatkowo zabieg fungicydowy (nie pamiętam co wziąłem teraz), mikro oraz insektycyd.
Wiosna
Pierwsza dawka N - 200kg saletrosan
W okienko pogodowe podane 1,5 litra Capalo+mikro proleaf max 4.0 + 0,3 boru oraz stymulator wzrostu improver
Druga dawka N - 300kg zaksan
W kolejne okno pogodowe Moddus 0,6 + proleaf max oraz improver aby zminimalizować stres związany z dopiero co przymrozkiem
Ostatni zabieg za jakiś czas będzie priaxor z revysolem, do tego nieco proleaf max oraz cynkophos
Krzem nie tyle pogrubia co wytwarza się warstwa krzemianowa między warstwami skórki. To powoduje m.in. trudniejszy dostęp dla szkodników. W Azji jest to popularna metoda w uprawie ryżu. Świetne wyniki również w trzcinach. Na polu typowych upraw polowych w dalszym ciągu strefa badań. Hipoteza jest o ograniczeniu możliwości żerowania szkodników. O ile %? Trudno powiedzieć