Nie chce mi się tego googlować, ale Widocznie któryś bądź grono z naszych "mentorów" posiada udziały w spółkach , windują ceny i to nie o 100% ale 200 czy 300 , później wprowadzają jakieś dziwne tarcze 2.0 3.0 które i tak w całości nie zrekompensują zakupu do zeszłorocznych cen , nabijają własne portfele państwowymi bądź może nawet unijnymi pieniędzmi które mogłyby być przeznaczone na jakieś wsparcie dla rolnictwa i które rolnik śmiało mógłby przeznaczyć na zakup nowej maszyny, no ale przecież jako że wszystkie Polskie fabryki były "nierentowne" i nie ma co kupic zeby bylo nowe Polskie to kupujemy zachodnie a pieniądze z zakupu zachodniej maszyny i tak nie trafią do Polskiego budżetu