Metrybuzyna, prosulfokarb jest normalnie stosowany w pszenicy, więc nie powinno być problemu. A chlomazon powinien się przepłukać. Zresztą w rzepaku samosiewów nie ruszy. Najwyżej na chwilę zbieleją i dalej rosną. Śmiało siej.
U nas z kolei bardzo dobrze sprawdzała się przez lata mieszanka kolegi Mano z forum. Czyli Metrybuzyna, pendimetalina, chlomazon i s-metalaclor.
A teraz Metrybuzyna out, s- metalaclor to samo i szukam zamienników na logikę.
Powiem Wam panowie, że po tej mieszance nie trzeba było robić poprawy nawet na jednoliścienne.
W zeszłym roku po kwitnieniu stosowałem Starane. To też fluoksypyr. Dodałem jeszcze pół litra tebukonazolu. Też szukałem wszędzie informacji wszędzie pisali żeby po kwitnieniu.
Próbowałeś kiedyś szerszego rozstawu? Pytam z ciekawości, bo też jestem zwolennikiem żeby było na całej powierzchni rozmieszczone a nie w szerokich rzędach.
Jak to ktoś już kiedyś napisał i też to potwierdzam Abelina lubi sobie poleżeć. Powinna się się ponieść. Jak dla mnie odmiana petarda. W zeszłym roku 3,5tony. Klasa 3a, 3b, przesiewnie 200 kg Polifoska, jeden zabieg mikro, jeden zabieg herbicydowy.
U mnie Expert Met +dff+tribenuron stosowane w idealnych warunkach (ponad 15 stopni, wilgotna gleba), miotła wyczyszczona, ale ostrożeń i przytulia wyszły. Dużo lepiej wychodzily mi zabiegi oparte na chlorotoluronie. Bez poprawek. Przy miotle to uważacie na uodpornienia. Najczęściej na sulfanylomoczniki