10 tyś to na dzisiaj jest absolutne minimum a jeśli tego nie masz to nie jest tak że wymyśliłeś nową ekonomie i wszystkich robisz w ch*ja bo tylko Ty się znasz a reszta nie. Po prostu masz nie dopilnowane stado bo genetyka genetyką ale jeśli krowa jest zdrowa, dobrze żywiona (bez większych błędów), i ogrania ktoś rozród w stadzie, to te 10 tyś w laktacji to nie jest ekstra wyczyn, i na tą dychę naprawdę nie trzeba tłuszczu czy białka chronionego czy nie wiadomo czego. Dobre pasze objętościowe soja rzepak swoje zboże i już leci. I jak ty tego nie ogarniasz to jak jak sam piszesz nie długo z hodowli wylecisz bo sam zobaczysz że to co robisz się nie opłaca
10 tyś to na dzisiaj jest absolutne minimum a jeśli tego nie masz to nie jest tak że wymyśliłeś nową ekonomie i wszystkich robisz w ch*ja bo tylko Ty się znasz a reszta nie. Po prostu masz nie dopilnowane stado bo genetyka genetyką ale jeśli krowa jest zdrowa, dobrze żywiona (bez większych błędów), i ogrania ktoś rozród w stadzie, to te 10 tyś w laktacji to nie jest ekstra wyczyn, i na tą dychę naprawdę nie trzeba tłuszczu czy białka chronionego czy nie wiadomo czego. Dobre pasze objętościowe soja rzepak swoje zboże i już leci. I jak ty tego nie ogarniasz to jak jak sam piszesz nie długo z hodowli wylecisz bo sam zobaczysz że to co robisz się nie opłaca
I można by jeszcze pisać i pisać ale nie wiem czy jest sens