Oba dobre , dobór opryskiwacza trudna sprawa , sam mam AX a tez rozważałem Amazone a miałem brać Napę ale odpadły z pewnych względów.Każdy ma coś czego nie ma inny. Ja jestem z niego bardzo zadowolony, u mnie jest na 4 czujnikach belka 27 pro ale kolega ma 30m na 2 ale u niego płasko jak na stole. Dodatkowe czujniki zawsze można sobie dokupić później jakiegokolwiek opryskiwacza nie kupisz, wpinasz szeregowo w wtyczkę od tego 1 i tyle. Amazone ma niezależne składanie Napa i Horsch tego nie mają wiec jak komuś na tym zależy to wiadomo. Horsch i Amazone można podpisać umowę w zł , Napa tylko w euro. Napa ma max 18 sekcji amazone 13 horsch też 13 na pneumacie przynajmniej ja jak brałem tyle można było. Skretny dyszel jest na żyroskopie gwarantuje że nie wywalisz opryskiwacza na dużych przechyłach , sprawdzone tu nie ma żadych łańcuszków , montujesz czujnik na ciągniku i podąza za nim jak wypadnie z ścieżki sam szybko skoryguje, Amazone też coś takiego teraz wprowadziło. Ja brałem z własną hydrauliką dopłata 5000zł tyle ze mam pompe 270 uważam że każdy opryskiwacz powinien mieć to w opcji. Tam ktoś wyżej pisał ze belka nie najlepiej chodzi sorry ale głupoty piszesz to najwiekszy atut tego opryskiwacza belka u mnie po górkach to płynie, bardzo szybko reaguje, belka tez jest na żyroskopie a przechyły belki są na siłownikach pneumatycznych . Powodzenia w wyborze oba są naprawdę dobre patrz też na serwis, jaki nie wybierzesz zawsze bedzie ze mogłeś wziąść ten drugi