Dzierżawię od gościa ponad 4 ha a on bierze dopłaty i oczywiście składa wniosek a ja to ubezpieczam ale w razie W to nie wiem co by było czy od państwa co by dostał? Muszę z nim pogadać bo jego żona pracuje w ARIMR.
Ubezpieczam oczywiście na siebie te 4 ha.
100% zbiło? Niedaleko mnie koło Hrubieszowa żony koleżanki znajomy który ma ok 100ha nic nie ubezpieczył i wszystkie uprawy jakie miał to masakra. Elewacje z domu też grad rozpierniczył.
W okolicy te z chwastem to po niedzieli już by były do koszenia jak pogoda pozwoli a tak to chyba jeszcze z tydzień a moje ze 2tyg. Zboża też są suche i zielone niektóre jęczmienie ozime już wycięte.
Te z chwastem to palone żeby nie było.
Tam na końcu i nie każdy kombajnista wykosi. Raz jak jeden przyjechał fasole mi siać to pod górkę musiałem wyjeżdżać bo się bał. W opryskiwaczu max 150l tylko bo T-25 zrywa.
Miałem tam dzierżawę to właściciel jak żył to coś wspominał ale gościowi działki sprzedać nie chciał a teraz to h*j wie a gościu był z Werbkowic co działka przylegała.
Więcej po żniwach powiem ale chyba wrócę do pionera px 131