Miałem na d47 315/70/22.5 ale to juz były naprawdę na styk z przodu bo przy naładowanej do 5,5 t przy zawracaniu na przechyle opona się ślizgała po ramie, musiałem założyć wyższe odbojniki na przód
Mi raz sąsiad spalił commandem całą długością pola 6 m szerokości. Trzeb być człowiekiem, ale ten gość twierdził, że on ma końcówki przeciwwietrzne....
Co do samej uprawy to odbije i coś z tego będzie, ale napewno nie to co miało być
W moim przypadku tłok w plecaku zmienione uszczelniacze i pomocnicze dane największe jakie udało się wcisnąć. Zestaw siewny talerzówka z hydropakiem łączna masa 2,6T bez żadnego problemu podnosi nawet po 10 godzinach ciągłej pracy gdy olej jest rozgrzany do czerwoności
Problemem narazie robisz się ty w tej dyskusji bo nic nie wnosisz a cały czas sobie wmawiasz ze działać nie będzie. Jeśli Cie to satysfakcjonuje to nie interesuje mnie ani twoja frytkownica ani twój ciągnik ani twoje nudne życie. Jak ta opcja nie wypali to zrobimy podnośnik na korbkę..
Jak ty chcesz jeździć 40 lat na jednym oleju bo już raz za traktor zapłaciłeś to już płynów eksploatacyjnych zmianiał nie bedzoesz no bo zapłacone to o czym mowa. A później sieje taki opinie po świecie że to to jest gówno bo się zepsuło tamto jest do dupy bo bez oleju jechać nie chciało.....
Konstruktywną krytykę zawsze lubię bo mogę z niej wyciągnąć wnioski. Ale jak ktoś się o wszystko chce doczepić na nie to zawsze proponuję żeby pokazał co sam osiągnął i jakie z tego wyciągnął wnioski a dopiero potem niech sobie będzie ze wszystkim na nie
I co w związku z tym ?
W związku z tym psującej się mechaniki nie ma. Jest tylko psującą się elektronika i elektryka.
Tym tokiem myślenia idąc, najlepiej pług ciągnąć samemu i liczyć że nic się nie zepsuje A jak Marek zmodyfikuje sobie podnośnik w ciągniku to już nie będzie markowy Ehr?
Testy gotowego projektu w ostatniej wersji ze sterowaniem w automacie powinny się rozpocząć jak tylko będzie się dało po zimie wjechać w pole Testy gotowego projektu w ostatniej wersji ze sterowaniem w automacie powinny się rozpocząć jak tylko będzie się dało po zimie wjechać w pole
Jakbyś miał dostęp do jakiegoś złomu na którym można kupić blachę 35 i dostęp do cnc to można by wypalić nowe, pytanie tylko na ile by to była oszczędność czasu i pieniędzy
Przy założeniu że nie są zrobione one z gownolitu lub plasteliny to pewnie lepiej. Z tym że całe lasze pewnie kosztują gdzieś koło 1000 zl więc pytanie powstaje po co wydawać 3x tyle jak to też będzie działało zupełnie tak samo?
Zawór jest zaworem NO w zakresie do 20 bar. Zamawiałem większą ilość u producenta w kraju gdzie tworzą wirusy. Miałem do tej pory zastosowane przez 2 sezony plastikowe odpowiedniki ale trochę zaczęły niedomagać więc będzie zmiana na troszkę droższą opcję. Zobaczymy jak się to spisze