Skocz do zawartości

hamlet0

Members
  • Postów

    31
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia hamlet0

Praktykant

Praktykant (3/14)

  • First Post Unikat
  • Collaborator Unikat
  • Dedicated Unikat
  • Week One Done
  • One Month Later

Najnowsze odznaki

6

Reputacja

  1. hamlet0

    Maliny

    Proszę o link lub namiar, jestem zainteresowany takimi słupkami. Jak szukałem 2 lata temu to coś co mogłoby się nadawać zaczynało się od 25 zł, więc stwierdziłem, że stemple za 5 zł sztuka będzie nejlepszym wyborem.
  2. hamlet0

    Maliny

    Stemple okorowałem i pomalowałem farbą, stoją już prawie 2 lata i ogrodzedzie trzyma sie dobrze. Stawiałem z myslą, że wytrzyma minimum 5 lat a jak bedzie to czas pokaże.
  3. hamlet0

    Maliny

    U mnie jest dużo saren, więc przy zakładaniu plantacji zrobiłem ogrodzenie z siatki leśnej a słupki ze stempli. Koszt około 3000 zł dla 1.5 ha.
  4. hamlet0

    Maliny

    U mnie maliny były jeszcze zielone, ale skosiłem bo chciałem rozsiać wapno magnezowe w rzedy gdyby nie to, to można było czekać.
  5. hamlet0

    Maliny

    To były maliny jesienne, w 2 roku trzeba było powiększyć otwór. Nawóz wsypywałem ręką w otwór. Moim zdaniem włuknina bardziej nadaje się do tunelu, na polu szybko ja wiatr strzepi i te podlewanie. Ja zastanawiałem się nad włukniną biodegradowalną do malin jesiennych na pierwszy 1-2 lata, ale nie zdecydowałem się.
  6. hamlet0

    Maliny

    Ja kilka lat wstecz miałem włukninę na malinach około 100m. Zrobiłem podwyższenie obsypnikiem i wyrownałem grabiami. 3-4 lata miałem spokój z chwastami ale minus jest taki, że trzeba więcej podlewać, ponieważ sporo deszczu spływa po włukninie na boki.
  7. hamlet0

    Maliny

    Zgodnie z prawem jest to produkcja pierwotna i rolnik musi zarejestrować w sanepidzie taką działalność. Dokumentów i przepisów jest tyle że teraz rolnik musi być prawie jak prawnik. W tym przypadku wystarczy wpisać w wyszukiwarce produkcja pierwotna sanepid i wyskoczą odpowiednie strony z przepisami.
  8. hamlet0

    Maliny

    Dziękuję za opis. Ja robiłem w tym roku podobnie, ale nie kosiłem tylko niszczyłem mechanicznie i faktycznie trochę miałem problemu z brudnymi owocami, bo jak padał deszcz to dolne maliny były ochlapane błotem a jak sucho to zakurzone bo wiatr podrywał ziemię. Przejrzałem zdjęcia plantacji malin w internecie i faktycznie najwięcej jest w systemie jaki opisałeś wiosna/jesień uprawa a w sezonie koszenie. Czy kosisz kosiarką bijakową czy sadowniczą? Na jesień pryskasz na chwasty w rzędy po ścięciu malin? Ja chętnie bym czymś prysnął, bo jak mrozów nie będzie to szybko się zazieleni, zresztą u mnie to już jest zielono i waham się czy opielić i oprysk doglebowy, czy nie pielić tylko opryskać dolistnie czymś sprawdzonym, co było polecane na tym forum.
  9. hamlet0

    Maliny

    Nie chcieli.
  10. hamlet0

    Maliny

    Nie mam chłodni, mam piwnicę gdzie jest temperatura poniżej 20 stopni, ale ja zgłosiłem że sprzedaje prosto z pola w przechowuje tylko w wyjątkowo. Mam RHD ale to nie ma znaczenia, bo tak czy inaczej przepisy trzeba spełnić. Nie brałem dofinansowania, mam 1,5ha. Ta koniczyna to nie zwykła tylko odmiana biała podobno jest niższa i nie rozrasta się. Co polecasz jezeli nie koniczyna i goła ziemia? A tak sprawdzali włascicieli ziemi, dałem kopie dokumentu z nr działki dla potwierdzenia, to akurat najmniejszy problem z tych wszystkich wymagań.
  11. hamlet0

    Maliny

    Zgodnie z obietnicą podsumuje kontrole jakie miałem w gospodarstwie związane z produkcja maliny. Po pierwsze producent żywności roślinnej przed wprowadzeniem żywności na rynek ma obowiązek zgłosić to do Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego, w innym przypadku grozi kara do 5000zł. Ja zgłosiłem swoją produkcję. Miałem dwie teoretycznie niezależne kontrole niezapowiedziane w dniu 18.09.2025. Kontrola z MAZOWIECKI WOJEWÓDZKI INSPEKTOR OCHRONY ŚRODOWISKA oraz z Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny. Kontrole zaczęły się od oględzin plantacji budynków, obejścia, warunków sanitarnych, pomieszczeń magazynowych właściwie wszystkiego i zadawaniu pytań. Sprawy które były poruszane i wymagane przy tym dokumenty: -powierzchnia uprawy i wniosek o dopłaty bezpośrednie sprawdzenie czy to się zgadza, -wykaz stosowanych nawozów, ŚOR, stymulatorów wzrostów i innych zabiegów. Dokładna data i ilość środka, faktury na te środki oraz przyczyny zastosowania, -zostały pobrane próbki malin do badania na ilość metali ciężkich, -potwierdzenie utylizacji opakowań po ŚOR, -czy opryskiwacz ma ważne badanie techniczne -czy jest odpowiednie miejsce na nawozy i ŚOR w tym oznaczona zamykana szafka metalowa, -czy operator, czyli ja ma uprawnienia do stosowania ŚOR, -czy mam inne szkolenia, związane z produkcją, roślinną, -czy opakowania na maliny mają odpowiednie atesty, -czy maliny zbierane są w rękawiczkach typu nitrylowe, -umowa na odbiór odpadów komunalnych, -umowa na odbiór nieczystości z szamba, -umowa na dostarczanie wody z wodociągów, -badania laboratoryjne wody, ostatecznie tym razem wystarczyły badanie jakie udostępnił wodociąg gminny, ale w następnym roku powinienem zrobić, -mikrobiologiczne badania maliny, zobowiązałem się do zrobienia tych badań w najtańszym pakiecie w pobliskim laboratorium za 200 zł, -warunki przechowywania zebranych malin, gównie czystość pomieszczenia, temperatura i czas przechowywania, -czy jest opracowana w formie papierowej lub elektronicznej metodyka higieniczna i produkcyjna w gospodarstwie, podobne trzeba wszystko opisać co i jak się robi krok po kroku i musi być to zgodne z obowiązującymi przepisami, -sprawdzenie czy nawozy zwłaszcza azot nie był przekroczony w dawkowaniu, -opisanie metody gromadzenia wody do nawodnienia i sposobu podlewania, ostatecznie nie było potrzebne badanie wody, ale ten temat był mocno poruszany i widać było, że inspektorom nie bardzo to się podobało, -rejestr sprzedanych malin: ile malin, w jakim terminie i komu, ja tego nie posiadałem, -jeżeli ktoś przewozi produkty roślinne do sprzedaży to powinien zgłosić pojazd, który musi spełniać wymogi, -czy z produkowaną żywnością mogą mieć kontakt zwierzęta lub osoby postronne, u mnie cała plantacja jest ogrodzona a zwierząt nie mam więc problemu nie było, -badanie gleby na zasobność składników i czy nawożenie było robione racjonalnie względem tego planu, -ważne orzeczenia lekarza o możliwości pracy przy żywności wszystkich osób pracujących w gospodarstwie, i wiele innych pytań, które nie wymagały żadnych dokumentów, le były zadawane i już nawet zapomniałem co to było. Ostatecznie obie kontrole zakończyły się pozytywnie, w sensie nie nałożono na mnie kary, dlatego, że większość dokumentów i spraw uzupełniłem i poprawiłem a to czego na szybko nie mogłem zrobić zobowiązałem się, że zrobię możliwie szybko, tutaj głównie chodzi o badanie malin pod kontem czystości mikrobiologicznej. Trochę się rozpisałem, ale przynajmniej będziecie wiedzieli z czym się mierzyć i jak przygotować gdyby Was dosięgnął zaszczyt gościć ww. instytucje. PS. Gdyby komuś przyszło do głowy nie wpuścić takiej kontroli do gospodarstwa to zgodnie z obowiązującym prawem mogą wezwać policję i siłą wejść i skontrolować. Taka ciekawostka. W tym roku międzyrzędzia cały czas uprawiałem maszynowo a maliny kilkukrotnie pieliłem ręcznie, tylko raz na wiosnę zastosowałem Devrinol w małej dawce, ale słabo zadziałał. Chodzi mi po głowie zasianie teraz na jesień w międzyrzędzia koniczyny białej, oczywiście maliny i około 50 cm od malin w obie strony zostałaby goła ziemia. Boje się siać trawy z uwagi na większą ilość szkodników oraz częstsze koszenie. Dobry pomysł z ta koniczyną? Co polecacie na chwast na jesień po skoszeniu maliny jesiennej. Dokładne opielenie i doglebowo czymś prysnąć, czy nie pielić chwastów tylko oprysk nalistny typu Basta? Boje się, że maliny pociągną do korzenia i je osłabi.
  12. hamlet0

    Maliny

    Mam 1.5 ha malin. Jak zgłaszałem do sanepidu to od razu wtedy powiedzieli mi, że będę miał kontrolę w sezonie, więc tym razem to raczej nie sąsiedzi. Słyszałem plotki, że lubią dostawać koperty, ale problem w tym, że nawet jakbym chciał dać to nie mam z czego, bo plantacja świeża i w tym roku to na pokrycie kosztow nawet nie wiem czy się zwróci.
  13. hamlet0

    Maliny

    Tak jest wymóg zgłaszania do sanepidu jak produkujesz i sprzedajesz jakąkolwiek żywność roślinną. Zgłosiłem bo mam sąsiadów którym wszystko przeszkadza a zwłaszcza jak pryskam wieczorem w nocy, więc spodziewam się donosu i kontroli, ponadto inni rolnicy mają zgłoszone uprawy i raz tak było że jak u kogoś wyszło coś w uprawie to sprawdzali wszystkich w promieniu 100 metrów czym pryskane itp. Jak cos nie tak to kara a nawet jeden musiał niszczyć kukurydzę około 1ha. Faktycznie starsza pani przed emeryturą potraktowała mnie jak prodenenta w fabryce żywności. Z tym żeby nic nie robić to też nie bardzo, bo ostatecznie ta kontrola jest niezamknięta i czakają na uzupełnienie braków. Na razie dowiozłem im na szybko listę zabiegów SOR i nawożenie certyfikat zakupionych opakowań na maliny, umowę odbioru nieczystości z szambo, badanie wody z wodociągów, ostatnie badanie gleby. Po weekendzie ma odezwać się do mnie ta Pani, dam znać co wyniknie.
  14. hamlet0

    Maliny

    Woda ktorą nawadniam kropelkowo to zbierana deszczowa, używam jej do 5m3 dziennie i z tego co przeczytałem to miesci sie to w zwykłym używaniu i nie trzeba badać. Plantacja jest roczna są małe zbiory, więc wszystko udaje mi się sprzedać w detalu z przeznaczeniem na przetwory. Sanepid stwierdził że powinienem posiadać informację komu ile i w jakim terminie sprzedaje. Jakaś paranoja przeciesz w dino nikt nie spisuje moich nanych jak kupie 1 kg malin.
  15. hamlet0

    Maliny

    Wczoraj miałem kontrolę sanepidu z powiatu i z województwa w zwiazku z produkcją malin, produkcję zgłosiłem do sanepidu w poprzednim roku więc raczej rutynowa a nie donos. Zdziwiło mnie,że wymagają żebym zrobił na swój koszt badania laboratoryjne malin (koszt ok 1000zł) oraz badanie wody z kranu a w dodatku badanie wody którą nawadniam kropelkowo malny, woda do nawadniania to zbierana deszczowka którą używam awaryjnie podczas suszy. Czy kogoś spotkało coś podobnego i jakie były wymagania? Jak niby nie uzupełnię powyższych spraw to czeka mnie duża kara.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v