Skocz do zawartości

Kozakiewicz

Members
  • Postów

    18
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kozakiewicz

  1. PRZEZ CIERNIE DO GWIAZD! hahahahahaha
  2. Oglądałem odcinek o tej marce u Matheo780 i wg niego firma zbankrutowała w 2013 roku z powodu tego że mimo że kombajn był mniejszy to niewiele tańszy od takiego New hollanda czy Classa. Dlatego tani kombajn zbożowy powinien być albo ciągany (pull type) albo półzawieszany (semi-mounted) Tani kombajn samobieżny to jest chyba utopia. Cała mechanika związana z samobieżnością swoje kosztuje. Przy kombajnie przyczepianym do ciągnika wszystko to znajduje się już w samym ciągniku. Ciekawy jest ten Jumil 380. Ciekawe ile kosztuje.
  3. Jest na sprzedaż nowy C-325. Dziwne bo ten model nie miał jeszcze swojej premiery. https://www.olx.pl/d/oferta/nowosc-ursus-c-325-24km-c360-c330-CID757-IDZXfSn.html
  4. Specjalnie dla ciebie znalazłem ten kombajn. Jak widać wentylator jest i pracuje. Aż dziwne że nasi inteligenci z FMŻ na to nie wpadli. Czytanie ze zrozumieniem u ciebie szwankuje. Ja już napisałem że ziemi nie uprawiam więc mi kombajn nie potrzebny. Co do tych rolników z filmiku to niesamowite i bezczelne zarazem że po raptem 4 minutach nagrania twierdzisz że wiesz jaki model biznesowy ma ich gospodarstwo.
  5. Ja tu mówię o nowym a nie o starociach których pełno na polach. Co do konstrukcji Bizona Z020 Zagon to ma on co najmniej dwie poważne wady takie jak: 1. brud z młóconego zboża idzie wprost na front ciągnika zanieczyszczając chłodnicę silnika 2. nie widać, z pozycji kierowcy ciągnika, hederu przez co młóci się trochę na ślepo. Co do 1 to w zachodnim kombajnie bardzo podobnej konstrukcji (nie pamiętam jak się nazywał) było to rozwiązane tak że był wentylator przy hederze (napędzany był prawdopodobnie przez WOM albo przez ruch koła podporowego kombajnu) który miał zdmuchiwać brud ze zboża w bok tak żeby on nie leciał wprost na front ciągnika. Nie wiem na ile to było udane i wydajne rozwiązanie. Co do 2 to można by przy hederze lub na szczycie kabiny ciągnika zamontować kamerę by ta transmitowała obraz z pracy hederu na wyświetlacz umieszczony w kabinie ciągnika. Mówię z perspektywy ogólnoprzemysłowej że fajnie by było żeby rolnicy mniejszych gospodarstw mogli coś takiego kupić zamiast starego grzmota czy wynajmowania kombajnisty. Ja i tak już nie uprawiam ziemi więc mi coś takiego nie jest potrzebne. "myślisz że miało by małe gospodarstwo czym pociągnąć taki kombaj?" Wystarczy ciągnik o mocno ograniczonej mocy:
  6. Naprawdę to jest taka wielka tragedia że trzeba będzie raz przejechać ciągnikiem po zbożu żeby pole zacząć młócić?
  7. Jak mój śp. ojciec jeszcze uprawiał te 5 hektarów pola to opłacenie kombajnisty pożerało lwią część zysku ze sprzedanego zboża. Uprawiał tylko dlatego że śp. babcia miała rentę i z renty było za co pokryć koszta. Moim zdaniem taki mały kombajn kupiony za unijną dotację o wiele bardziej by się opłacał niż wynajmowanie kombajnisty.
  8. Nikt się w to nie bawi bo korporacje wolą wyprodukować samobieżny kombajn który jest droższy i bardziej kosztowny w eksploatacji, wychodząc z założenia że kto ma kupić to i tak kupi choćby z unijnych dotacji. Kombajn ciągniony jest, prawdopodobnie, mniej problematyczny i tańszy. Takowe mogą przybierać duże rozmiary więc to nie jest tylko dla małych gospodarstw (jak na filmie). Ale Case postanowił zakończyć eldorado w 1991 roku.. John Deere jeszcze wcześniej..
  9. Czy to jest kombajn dla małych gospodarstw? Chyba raczej nie. Nie dość że prawdopodobnie byłby tańszy, od podobnego wielkością kombajnu samobieżnego, to jeszcze mniej awaryjny (brak silnika i układu jezdnego) i brak potrzeby posiadania uprawnień na kombajn. Postaw się a zastaw się kupując starego grzmota..
  10. Jakimś dziwnym trafem małe kombajny zbożowe produkują w Japonii czy Chinach (małe, samobieżne na gąsienicach) Nawet w Indiach można spotkać takie wynalazki jak na zdjęciu: Tylko w Europie i USA takiego kombajnu brak.. Właśnie widać na polach te 50 letnie, sprawdzone Bizony.. Jak coś się poważniejszego zepsuje to na złom się tylko nadaje..
  11. Czyli Unia, w sposób totalny, kontroluje przemysł rolniczy wymuszając produkcję grzmotów za 500 000 złotych? Czy nie można nawet tej Kuboty czy Yanmara importować? Jakimś dziwnym trafem polscy dilerzy Kuboty czy Yanmara tych kombajnów nie mają w ofercie..
  12. Dlaczego w całym świecie Zachodu nie produkuje się małych zbożowych kombajnów ciągnionych lub, ewentualnie, samobieżnych do tych około 150 000 złotych (cena kombajnu owocowego)? Ostatni kombajn ciągniony przestano produkować w 1991 roku (Case 1682). W latach 2000 powstał kombajn ciągniony Mcleod Harvester ale nie wszedł on do produkcji W Azji małe kombajny występują jak na przykład Kubota ER 470 czy Yanmar YH880. Dlaczego w Europie najtańszy kombajn zbożowy kosztuje 500 000 złotych? Czy naprawdę tak ciężko mały i tani kombajn wprowadzić do produkcji?
  13. Tak, tak a potem byłby płacz, lament i zgrzytanie zębów że "hurr durr wyprzedajo majątek narodowy złodzieje!!" jak to było z FMŻ. To jak potoczył się los Ursusa jest alternatywną ścieżką historii Bizona która się nie spełniła. Jakoś ludzie nie pieją z zachwytu że w dawnym FMŻ wiatr nie hula jak w zakładach mechanicznych ursusowskich tylko jest płacz i lamet "wielkopolaków" o "potynżnego" Bizona... Mogę się założyć o wszystkie pieniądze świata że jakby AGCO Ursusa przejęło, co byłoby analogią do FMŻ przejętego przez New Hollanda, to byłby taki sam ryk i pisk "patryjotów" jak z Bizonem. Jeśli o mnie chodzi to ja jak bym mógł to bym te wszystkie fabryczki państwowe oddał pracownikom i był by święty spokój. Niech sobie uwłaszczeni pracownicy szukają inwestorów. Jak zbankrutują to jest ich problem a nie państwa czy narodu. Wielcy obrońcy "bogactwa" postPRLowskiego mogliby odkupować udziały i pompować kasę w zakłady spółdzielni by wiatr nie hulał po upadłej fabryce.
  14. Bo to prawdopodobnie model komputerowy a nie zdjęcie.
  15. Czyżby nowy model? P.S. Gdzie nie gdzie piszą że w przyszłości mieliby produkować tylko ciągniki w przedziale mocy 110-150 KM. Prawdopodobnie nie w Lublinie a w Dobrym Mieście.
  16. Co to znaczy że Ursus się uzależnił od MF? Że silniki Perkinsa do ciągników sprowadzali? Że niektóre modele MF na licencji produkowali? Co do drugiego to akurat zasługa odgórnie narzuconej decyzji o nieprodukowaniu serii U i kupieniu licencji na MF. Przecież te trzy odmiany Sokołów które wymieniłem (o sokole dwa też wspomniałem) to tak naprawdę nowe maszyny choć oparte na starym Sokole. Wiem że maja swoje odpowiedniki ale mogłyby być konkurencyjne chociażby ceną. Zreszta sama Ukraina była swego czasu żywo zainteresowana Sokołem ale Leonardo nie było zainteresowane żeby współpracować z Ukraincami w tej sprawie (ukraincy chcieli wsadzić w W-3 mocniejsze silniki z Motor-siczu) Jak już wspomniałeś o SW-4 to wiem że są z nim problemy co nie znaczy że nie dałoby się ich rozwiązać. Była kiedyś planowana wersja dwusilnikowa SW-4 ale przejęcie przez Włochów wszystko zakończyło... O pchaniu do LPR to pierwsze słyszę, skąd te info? Co do wersji bezzałogowej to coś tam UK w której zresztą trwały testy wersji Solo wykazywały jakieś zainteresowanie. Choć co z tego wyniknie - zobaczymy. Najchętniej by opchnęli naszej MW żeby sprzedać Polsce polski śmigłowiec a pieniądze wywieść do Włoch... Jeszcze SW-4 został zgłoszony do programu TH-X jako śmigłowiec szkolny dla Koreii Południowej ale Leonardo nie wykazuje jakiejś wielkiej inicjatywy żeby ten przetarg wygrać...
  17. Sam Sokół był przyszłościowy gdzie planowano wersje o większej ładowni (W-3L Long) , mocniejszych silnikach (W-3 Sokół-2) czy też wersję uderzeniową dla zastąpienia Mi-24 (W-3B Jastrząb) . Sam Świdnik z tego co wiem stał dość dobrze finansowo więc mógłby realizować rozwój W-3. Nie mówiąc o projektach takich jak SW-5 które były w planach. Teraz włosi nie chcą rozwijać Sokoła bo stanowi konkurencję dla produktów Leonardo w tej klasie. Kolega Adrian twierdzi (choć nie dosłownie) że lepiej było sprzedać Ursusa firmie zagranicznej. Ja i koledzy przytaczając przykłady z tamtych lat podajemy to w wątpliwość. Do kolegi lukig: Wg mnie jednym z błędów Zarajczyka które doprowadziły do dzisiejszej sytuacji było skupienie się na autobusach zamiast bardziej przyłożyć się do maszyn rolniczych. Choć mogę się mylić. Może się łudzę ale myślę że Ursus może się jeszcze wylizać i przetrwać w takiej lub innej formie. Wg tego artykułu https://www.money.pl/gielda/ursus-chce-wrocic-do-tanzanii-jesli-przetrwa-to-moze-juz-w-tym-roku-6388249327650434a.html kontrakt z Tanzanią mają zrealizowany w 50%. Jeśli uda im się zebrać drugie 50% i dojdzie do transakcji to trochę kasy im napłynie. Patrząc jak długo upadał Honker a w jak gorszej był sytuacji jest to możliwe.
  18. Bo oczywiście lepiej jest sprzedać zagranicznej firmie za psi grosz żeby zabiła markę ale za to produkowała swoje cacuszka... Myślenie że AGCO czy tam kto inny kupi jakąś polską fabrykę i będzie chciał dalej produkować pod polską marką jest raczej nierealne (a nawet jeśli to i tak ludzie zaczęli by mówić że tylko znaczek nasz jest bo polakowi nie dogodzi ale mniejsza o to...) Po historii z Bizonem i innych ofiarach wyprzedaży majątku narodowego za psi grosz w obce ręce myślałem że ludzie zmądrzeli (i proszę nie pisać że to była konieczność bo taki PZL Świdnik miał dobre perspektywy na przyszłość i raczej nic nie wskazywało na to żeby miało się to zmienić w przyszłości a wręcz przeciwnie...) Powiem więcej. Nawet oddanie w obce ręce nie gwarantuje przetrwania fabryki gdzie dobrodzieje z niemiec kupili Wrocławskie Zakłady Elektroniczne „Elwro” tylko żeby zamknąć, wyburzyć i pozbyć się konkurencji...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v