Mam problem z utrzymaniem ciągnika w prostej linii na polu ( jak na bieżąco go kontruje to jakoś to wygląda, ale wystarczy, że na chwilę obejrzę się do tyłu to potrafi uciec do boku mimo, że kierownicą nie ruszam). Orka jeszcze nie wygląda tragicznie bo bruzda go trzyma, ale przy talerzowaniu to zygzaki na polu.
Zrobiłem testy na postoju:
- przy odpalonym silniku koła ładnie i lekko się obracają, ale jest lekki luz ( jakieś 2 centymetry ruchu kierownica zanim koła zareagują )
-przy zgaszonym ciągniku kierownica ma jakieś 1/6 obrotu luzu. ( lata w obie strony, a koła stoją w miejscu). Jak już złapie opór to jest on duży ( ciężko kołami ruszyć)
Żeby obrócić koła z maksymalnego wychylenia z lewo na prawo potrzeba około 4 obrotów kierownicy. Kierownica jest z regulacją wysokości i pochylenia.
Czy powyższe objawy oznaczają, że wysiada orbitrol czy może to jakiś inny problem ?