Masz tu czesciowa racje. Lecz czy pamietasz film z poczatku roku z wypowiedzia dyrektora grupy azoty? Mowip tam, ze ustabilizuja system sprzedazy. To znaczy nawozy maja byc najtansze po sezonie i stopniowo drozec im blizej sezonu. Podwyzki maja byc przewidywalne. Trzeba tez zauwazyc, ze wiele firm handlowych zakupilo towar, jak i dystrybucyjnych, ktore zostaly z towarem. Jesli to cala dystrybucja gwarantuje odbior towaru z GA to malo prawdopodobne, zeby GA podkladalo im taka "swinie" w postaci obnizek. Moim skromnym zdaniem cena wyjsciowa nawozow byla zbyt wysoka i teraz chociaz idzie w gore to stopniowo aby jakos to sie krecilo. Teraz byc moze odbije wyzej ale tego tez nikt nie przewidzi bo jednak cena zboza niska i nie wiadomo jak ze zbytem. Z kolei jak sie tak zastanowic to czy na wiosne wszyscy handlowcy nie beda chcieli odbic swoich strat i nie podniosa drastycznie po nowym roku cen nawozow. Kto nie kupil teraz bo drogo i nie sypnal NPK pod korzen to na 100% nie zrezygnuje z dawki azotu na wiosne. Niektorzy tez sypia na wiosne NPK poglownie. I wtedy moze nie byc wyboru tylko bedzie kupowanie w kazdej cenie aby cos podsypac. W miedzyczasie moze zboze drgie do gory co tym bardziej napedzi handel. Scenariuszy jest wiele. Niewiadomo, ktory sie sprawdzi