To moja chrześnica urodziła się jak zaczęłam się spotykać z moim facetem. Też ja wychowaliśmy prawie. Uwielbiała mojego męża zawsze ja zabierał na lody Gałkówek i wszystkie smaki kupował. Mój mąż zawsze gada że mogłaby być nasza. Jest do mnie bardziej podobna niż własną córka. Kiedyś wpadliśmy do jego ciotki z małą też myślała że to moja córka i później dzwoniła do niego żeby się nie wiązal z panną z dzieckiem.