Takie mamy czasy że telefon jest tak powszedni jak kawa. Problemem jest jak się cały czas patrzy w ten ekran a nie jak wejdzie na parę minut zobaczyć co w trawie piszczy.
Pszenica siana po qq 8 i 14 listopada, 15 opryskana expertem i dff(typowa doglebowka). W zeszłym roku też pryskane na gołą glebę i bez poprawek na wiosnę.
Rzadko kiedy w żniwa jest drożej niż listopad-luty. Rolnik żyje z wielolecia także nie ma co się podniecać. Cenę trzeba uśredniać, w żniwa sprzedałem na kontrakcie po 800, bez kontraktu po 730 a tydzień temu po 680 netto.
Nie każdy ma też czas w żniwa stać w kolejce na skupie tylko pakuje na magazyn.
Ja po dwóch sezonach rezygnuje z grochu. Wszystko fajnie, ale zbiór to jest porażka. Po grochu była pszenicą, a rzepak sieje po jęczmieniu lub pszenicy.
Lepiej dać formę amonową azotu niż saletrzaną.
Swoją drogą nie było widać wcześniej że rzepak nie rośnie?
U mnie saletrosan poszedł na 3 liść i mocznik końcem października.
Pioneer FAO 250, 28% 16,7t na najlepszej działce w gospodarstwie. Ta sama odmiana na gorszej ziemi 26% 14,5t.
Pozostało jeszcze LG FAO 270, będzie koszona za tydzień w środę.
U mnie od kilku lat dobrze sprawdza się 100 kg mocznika z inhi końcem października początkiem listopada. Rzepak sobie powoli wegetuję i nie jest głodny. A jak ktoś twierdzi że mocznikiem i to w takiej dawce rozhartuje się rzepak to opowiada banialuki.
Nie wieje u Ciebie?
10 stopni to takie minimum absolutne, lepiej jakby było 12 w momencie zabiegu i tak z godzinie po nim.
W pszenicy takie rozwiązanie się sprawdza, kolega tak robił.
Ciekawe jak to wyjdzie w rzepaku bo on potrzebuje na wiosnę raczej formy szybko działające.