Pstaszek jak już wstawiasz zdjęcia brodawek to wstawiaj z jednego źródła/ doświadczenia,3 zdjęcie nijak się ma bo wygląda wybornie nadprzyzwoicie ten korzeń. Co do soi na dziewiczym stanowisku to w większości przypadków brodawki znajduja się w obrębie korzenia glownego, ale potrafią również zainfekować dalsza strefę w przyjajacych warunkach. Jeśli siejemy soję po soi to faktycznie zaprawiać ponownie nie trzeba a brodawki będą rozproszone na korzeniach. Jednak jeśli się sieje soję ponownie po 4 i więcej lat warto mieć nasiona zaprawione. Nie wiadomą bywa co się stało z bakteriami przez ten czas. Ogólnie powinny być,ale dla bezpieczeństwa warto dołożyć. Ich przetrwalnośc w dużej mierze zależy od pH gleby jak i zawartości węgla w glebie (próchnicy). Ogólnie bakterie nie lubią kwaśnego środowiska i ich żywotność w takowym jest ograniczona. Na symbioze bakterii wpływ ma nie tylko pH gleby ale i w równym stopniu kultura gleby i zawartość próchnicy. Dlatego nawet przy słabym pH, soja może się udać i mieć brodawki. Nie tak wiele , ale jednak. Ten rok był bardzo sprzyjający i to zapewne wpłynęło dodatkowo na to że soja na kwaśnych stanowiskach również dobrze wyszła. Ponadto za duża zawartość dostępnego azotu odbija się negatywnie na symbiozie. A rozsianie azotu w momencie gdy mamy brodawki może skutkować ich rozpuszczeniem przez soję. Kolega w tym roku spróbował z dwoma dawkami saletry na dwóch polach. Jedna to 80 kg, druga 130kg. Na polu gdzie poszła ta wyższa dawka brodawki prawie wszystkie do sierpnia zginęły.
Prawa Liebiga czy shelforda nie zaprzeczają temu, że soja się nie uda przy niskim pH. Prawo Liebiga można odnieść do pH ok, ale jeśli chodzi o brodakowanie to akurat występuje synergizm między czynnikami: pH, węgiel, temperatura, woda.
Prawo shelforda ukazuje optimum. I tak optimum dla soi to pH 6.5-7.2, co nie znaczy, że wychodząc poza optimum nie ma już nic czy też drastyczny spadek. Ponadto przyroda nie jest zero - jedynkowa i potrafi nie raz zaskoczyć.
Podobnym przykladem może być plantacja buraka cukrowego. Wg oficjalnych opracowan burak jest bardzo wrażliwy na pH. I optimum dla niego to pH 6.5-7.0. Tymczasem na polach o pH 5.4 osiągam 80-90ton , podobnie jak i na działkach o prawidłowym pH.
Dlatego uważam że nie można byc zero jedynkowym i brać wszystko za pewnik. Tu potrzeba znajomości własnych pól,warunków i doświadczenia.