Jak zaczynają pierwsze puszczać. Ale to też zależy, rok temu przykryte niczym nie róźniły się od tych bez przykrycia a się tylko narobiłem, a dwa lata temu jak był porządny nie przymrozek a mróz to i tak były uszkodzenia, a szkoda mi było ich kosić bo już w miarę wysokie i w efekcie potem zaczęły się krzewić, owocu było sporo, ale jakość nie eksportowa. A humusu nie stosowałem