Ja w zeszłym roku musiałem 05.09 siać kawałek w środku pola, bo poznaniak się wyłączył (rozlaczyly sie trybka od zmniejszonego wysiewu). Stękał bo ciężka ziemia, mokro, nie umiał wyjść. Było wcześniej opryskane na chwasty i przejechałem tylko kultywatorem, bez żadnego skracania i grzybówki ładnie siadł w ziemię i najzieleńsze ściernie po nim zostało.
Zostalo mi caryxu z zeszłego roku, ale i tak 2l muszę kupić, a żeby nie zostało to oasuje mi zrobić dawkę dzieloną jak na etykiecie. Stosował tak ktos?