Musiałbym znaleźć więcej czasu i poszukać zdjęć, ale skoro plodozmian byl jaki byl, obornik byl dawany jeszcze 10-11 lat temu w sporych ilościach to wytłumacz mi. Rzepak siany 25.08 opryskany 1l caryx - mega piękny naprawdę, na dniach poszukam zdjęć korzenia przed spoczynkiem zimowym i później z wegetacji w środku pola nawalil siewnik i siane w mokre 05.09, w doglebówke, stękał, nie był niczym pryskany. W trakcie wegetacji był ciut mniejszy. Na całości t1 tiofanatem. Ten z wrzesnia miał najzdrowsze rzycho i rozgałęzienia od samego dołu i wyższy. Byłem zdziwiony, chyba że mial kilka dni faze późniejsza i wtedy trafilem z terminem na płatek, ale rozgałęzienia? Z późnego rzepaku?
Ja nie mówię że ochrona to zło i że ja dorzucę, ale ile kupujemy bezsensownie chemii, dajemy maksymalne dawki mimo braku presji chorób i kupujemy chemię drogą... ja rozumiem okres inkubacji i że choroba ukazuje sie po zwalczeniu o ile kojarzę dtr, to dlaczego na mijaku wogóle dtr sie nie pojawia i kłosy ciezkie? Czyżby chemia prowokowala dtr?