Unikam cieleciny i odsadka. Nienawidze sie targowac, targowanie przy kupnie RAZ na jakis czas przezyje, wiekszosc klientow wie, ze sie nie targuje i z miejsca daje max jaki mam w glowie ale targowanie przy sprzedazy z rolnikiem to juz inna para kaloszy. Smieszne obrazki z OLXa gdzie ktos wystawia cos za 4000 i dostaje wiadomosc, ze za 2000 ktos wezmie przenosza sie w rzeczywistosc. Godziny targowani a potem na koncu A DA PAN NA PRZELEW? No oczywiscie dam, fajnie sie zglaszalo do windykacji nieoplacone faktury przez rolnika, aby czekam zeby moc zglosic kolejne.
Takze no, jak nie musze to nie ruszam malego dziadostwa, chyba, ze musze bo biore rzezne to wtedy trzeba pilnowac zeby jakis lis mi sie nie wpierdolil do kurnika biorac male.