@mirro ,to może inaczej. Należało by naukę rozdzielić na podstawową, czyli czytanie ,pisanie,liczenie. I rozszerzoną, czyli przedmioty ścisłe czy humanistyczne. Jeden jest dobry z matematyki, drugi z w-fu. Do każdego dziecka należy podejść indywidualnie.Odnośnie edukacji seksualnej, pisałem już wcześniej, należy tłumaczyć,że to nie jest gra na komputerze,gdzie jak coś nie wyjdzie to można grę zresetować,tylko to są poważne decyzje,wpływające na dalsze życie.Bo chyba nikt kamasutry na takich zajęciach nie będzie uczył.
Ciekawe co na to całe lgbt powie zus ? Chociaż problem 500+ sam by się rozwiązał .