Myślę, że to kwestia oddziału. U mnie od złożenia wniosku była cisza. Typ z ODR, który ogarniał moje papiery, zapytał tydzień temu czy coś wiem, a ja nic. Postanowiłem w zeszły piątek zadzwonić do Wojewódzkiego ośrodka i kobieta, która rzekomo miała mój wniosek, stwierdziła że wszystko jest ok, jedynie dowiozlem zaświadczenie mamy bo od niej dzierżawię i po 2ch dniach listonosz przyniósł decyzję. Ot i tako. Jak się nie upomnisz to się nie dowiesz