Skocz do zawartości

WiesiekTraktorzysta

Members
  • Postów

    834
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez WiesiekTraktorzysta

  1. dojść do podobnych wyników można różnymi sposobami... 3l glifo+ siarczan amonu + kwasek+250l wody lub 5l glifo + 300 litrów wody lub 4l glifo + 100l wody lub 10l glifo + 300l wody + samo południe i 34 stopnie w słońcu może dać takie same lub podobne wyniki różniące się tylko ekonomicznie
  2. Na 200l wody (tj. u mnie na ha) można dać 5kg siarczanu amonu (zmiękczy i trochę zakwasi), 0,5-0,7l octu (troszeczkę zmiękczy i bardziej zakwasi) lub 100g kwasku cytrynowego (nie zmiękczy, ale zakwasi lepiej niż siarczan czy ocet)... Ja do 3l glifo dawałem 5kg/ha siarczanu, ewentualnie 0,2kg kwasku- ale lepszy efekt po siarczanie.
  3. Jeszcze nie zdazylo mi się mtz 30. Bylo 38, 40, kilka razy 42 nawet 48, i tak prawie zawsze bylo w granicach 200kg +/- 20. I tam gdzie bylo optycznie gęsciej byl lepszy plon niż z magicznych rozkrzewień (kilka razy próbowalem zejsc ponizej 175 i raczej zadka nigdy u mnie nie urywalo, a tak wychodzilo z kalkulatora obsady i z zalecen do danej odmiany).
  4. Dlatego mówię że wszystko stosować z glową, a nie koniecznie tak jak doradca, influencer, urzędnik, unia czy minister mówią. U mnie uzywany jest pług i gruber i talerzówka, ba nawet stary drapak, nawet starego poznaniaka nie wymieniam, bo sieje dobrze na moje ziemie. A na częsci ziemi czasem się zupelnie inaczej zawsze uprawia bo warunki na kazdym kawalku sa różne. Ponizej 200kg/ha tez nie sieję pszenicy bo się nie sprawdza. T3 i N3 tez nie robię bo sensu nie widzę. Na glifo nie mam uczulenia jak nowoczesne ekorolniki, ale go nie naduzywam co roku jak niektórzy. Plon do 7,5 przy 170N (łacznie z tym co na jesien w NPK choc niektórzy tego nie liczą niewiadomo czemu) na piaszczystej 3b-4b i raczej nie narzekam że coś jest nie tak (a dalo by więcej, ale po co isc w koszty dla watpliwej zwyzki).
  5. Się zgadzam. Mniej uprawek, więcej chemii, więcej uprawek, mniej chemii. A to nie tylko chwasty, ale i gryzonie i robale. Malo tego grzybki tez lepiej rosna na wierzchu na starych resztkach jak pod skiba. Uprawa ze względu na sytuację i warunki, ale z glową, a nie ze orka co rok na 30-40cm zeby piach wywalilo i 8-10l glifo na ha bo tak na ulotce zalecają.
  6. Powiedz to mojemu ojcu to i tak zrobi po swojemu, nie mnie. Na szczęscie nie orze głęboko. Chociaz zrobiliśmy przez dwa lata eksperyment z bezorką (gruber,gorczyca, talerzówka i siew) na lichszej dzialce- uroslo więcej i bez chwastu. Ale i tak się uparl ze teraz po poplonie trzeba będzie orać... 😓 bo cięzko mu się robi.
  7. Ale ja nie mówię ze nie ma racji. A przynajmniej nie we wszystkim. Ale czasem orka praktycznie gołego piachu wg. zasady "bo musi być czarna ziemia" nie ma sensu, zresztą tak samo jak jeżdżenie gruberem, talerzówką, drapakiem i bronami, potem siew agregatem... a do tego pryskanie u niektórych na chwast 3x w sezonie.
  8. Jakbym sluchał ojca 😆. U mnie dochodzi argument że "siewnik będzie się zaklejał"...
  9. Sa jakieś badania nie po naszemu- jakieś anglojęzyczne, można znaleźć w googlach. Sa tez jakieś dotyczące raka czy innego paskudztwa u szczurów- ale chyba to nie to. Ogólnie mówia cos o statystycznie dłuzszych korzeniach i lepszym wigorze, bo substancja nie dopuszcza do namnażania jakichś bakterii na korzeniach rosliny, czy cuś w tym stylu. W praktyce to raczej nie zauwazylem różnicy większej pomiędzy moja zaprawą z dodatkiem humistaru a vibrance na c1- tyle ze warunki na dzialkach inne, tam gdzie poszedl vibrance bylo mokrzej i zaskorupila się lekko gleba ( więc jak bylo podobnie do innych dzialek w plonie to moze cos dał ten sedaxan).
  10. Ale przynajmniej tani, szybki i czyste ziarno wychodzi... ale cos za coś, a u nas jeszcze malorolni tak myslą i mają wywalone ze poplon z pszenicy po tygodniu zakrywa cale pole, byle byla doplata i za co pić i się bawić).
  11. U siebie wymienialem łancuch w tym sezonie i lata jak ta lala. Podejrzewam że tam też musialby to zrobić, bo lancuch mu "rzęził" dość słyszalnie juz 4-6 lat temu ;). To Ci powiem, że malorolnym to z reguły lata, a u nas w zasadzie więcej takich. Tyle ze chlop stracil w zasadzie wszystkich większych i raczej stracil dość mocno (zwykle przez 2 tygodnie miał caly czas nawal roboty od 8 do 8, a teraz 2 dni i pojechal dalej w świat).
  12. Dokladnie i tlumaczenie ze się zapycha..., ale cos często bo do tej pory tak jeździ- ale to już nie ważne, stracił połowę klientów kilka lat temu i tego raczej juz ich nie odzyska, tymbardziej ze narobil sobie konkurencji- a poczatki mial calkiem niezle (tanio i dobrze). Tyle ze to nie jego maszyny koszą, a on jest tylko operatorem i ma pewnie juz wszystko gdzieś- zreszta najpierw i w pogodę kosił po kolegach i nie dalo juz się współpracować.
  13. Skrót myślowy z mojej strony. Chodzi o otwarta zaślepkę na żmijce do podajnika kłosowego pod spodem kombajnu lub na boku przy samym podajniku.
  14. A sedaxanu solo nie ma... bo kazdy dolewałby do kinto wtedy 😆. Pytanie czy sedaxan (substancja z grupy SDHI) by mozna bylo czyms zastąpić o podobnym dzialaniu... chyba niezbyt
  15. Nie ma i raczej nie będzie, juz szybciej mieszajac 2 specyfiki tak jak kolega mówi A mi się nie chce gospodarzyć, ale jak popatrze na lokalny rynek pracy i ceny w przybytkach handlowych wszystkiego to mi się odechciewa przestawac gospodarzyć, i tak w kółko. Ale rzeczywiscie starość I wygodnictwo Nas wszystkich bierze i się nie chce wielu rzeczy co jeszcze się chcialo robić wcześniej.
  16. Z firmowych podanych to jeden pies, oba specyfiki sa dobre. Z lepszych to np. vibrance. Jak ktos lubi się bawic to tak testuje a i tak wychodzi zawsze co innego. Wystarczy lokalna wichura i polozy na obu przejazdach inna polać i po testach. Ja nie mam czasu, az tak się bawić, ale podziwiam za wytrwalośc tych którym sie chce i maja na to warunki- w koncu to tez dzialalnośc badawcza nawet lepsza niz to cale coboru 😁.
  17. Wiem że z d*py, kazdy rok przeciez inny, a pszenica po pszenicy przeciez zawsze daje mniej, a przynajmniej tak mówią. Tym bardziej że sredniorocznie to wg instytutów przeróżnych to tamten rok byl lepszy, to i plon powinien byc zdecydowanie mniejszy. Nie wiem co zrobiłem nie tak na tym kawałku, ale widać podzialalo odwrotnie- nawozenie praktycznie to samo, chemia ta sama tyle że nie zaprawiane, obsada równiez, a siane starym poznaniakiem co czasem nie przykrywa i to nasionko nie jest przepisowo 2-3 cm w glebie. Przeciez wg przeróznych instytutów i agencji jest nakaz wygaszania produkcji rolnej (Taki sarkazm, nie brac do siebire). Nawet to da różne wyniki bo na jednym kawalku np. drena zatkana a w innej częsci pola drożna lub poziom wodonosny jest o 10 cm różny (zdarza się)
  18. Gdzies wczesniej napisalem nawet, że jara pszenica, siana na szybko i niezaprawiona (a tylko odsiana) dala w tym roku więcej jak rok temu ta sama z c1 (nawet chyba zaprawą vibrance czyli ta lepsiejszą) na tym samym kawalku (7t/ha w tym vs 6 lub 6,5 w tamtym)- niestety takie pole ze nic ozimego nie wychodzi, a kartofli nie zasadzę, rzepaku tez nie). Takze raczej wszystko zalezy od warunków, nie koniecznie od tego czym zaprawimy. Czasem klimat tak ususzy że nawet oprysk czy zaprawa nic nie da, a czasem ziarno rzucone lejkiem do nawozu bez ochrony będzie zdrowe i odda, żeby nie bylo T1 budzetowe i T2 tez budzetowe, ale brak zaprawy).
  19. Pytać mozna, ale czytanie tematu wstecz też jest przydatna opcją- o wszystkich wymienionych odmianach siejacy juz wczesniej wspominali.
  20. Plonowanie raczej nie (różnica może 0,5t/ha na niekorzysc lub korzysć), ale zdrowotnosć i mozliwosc opóźnienia T1 juz dla mnie z racji innych obowiazków ma znaczenie. Na glebach IV i IIIkl jeszcze do konca nieuregulowanych za to lepiej wyglada na wiosnę w porównaniu z np. samym kinto . Kiedyś testowałem T0 na jesien i tak samo wychodzilo jak porzadniej zaprawione ziarno- tyle ze więcej czasu zajmowalo (t0 oczywiscie) i koszt trochę większy.
  21. Ale w jaki sposób? 65 zl to doplata do ha, a wg rozporzadzenia sieje się minimum 150kg/ha. A ze ktos posieje 100kg to i tak do dopłaty liczy się 150. Chyba ze o co innym mówiny 🧐
  22. Niska odpornosć na mróz czyli jaka 4 czy 3,5. Z obecnie sianych odminan zarówno c1 jak i c2,3..., zadna nie wymarzla juz od kilkunastu lat jak pamiętam- a byly takie od Ostrogi (6 st idpornosci) do Tarrocy (3 st.) ale większośc innych miała koło 3,5-4 więc się nie obawiam- najwyzej za rok będzie co innego siane. A ze wyjdzie pasza, a nie konsumpcja- mi to pasi (nie handluję pszenica a jajami). Z innymi parametrami jak porastanie to raczej nie ma jeszcze takich warunków u mnie, aby to masowo występowało, a co do odpornosci slomy na wiatry nawalne to nawet jarą się te 2x skraca teraz i problemu nie ma. Ale przecież wygoda nie grzebania co roku w bebechach kombajnu jest ważniejsza niz suche ziarno - kiedy się to zwróci. /Kolega się nie przejmuje że sobie żartuję/. U mnie dodatkowo po kupnie kombajnu doszlo dodatkowo czyste rżysko bez licznych samosiewów- czyli jak szacuję wzrost plonu o te 2-3% conajmniej (a ostatni rok przynajętego kombajnu to nie dosć że awarie i narypane godzin to jeszcze otwarta żmijka klosów- bo się zapychalo ponoć, a z tego co widać to uslugodawca firmowy nadal jeździ z otwartymi klapami). Czasem się nie da oszczędzic i to fakt.
  23. Chłopie, weź sobie przestudiuj badania np. COBORU i wybierz odmianę pod swoje preferencje i swoja ziemię, a nie męczysz (chyba o 8-10 odmian ostatnio się pytasz- a wątpię że masz tyle czasu i ha aby kazda z nich sprawdzic w realu). Nikt jeszcze nie używił się na kopiowaniu 1:1. U mnie będzie 7 a Ty zasiejesz i nie sprzatniesz nawet 1t/ha bo w między czasie zapomnisz, zapijesz (zdarza się, szczególnie tym co popatrzą na cenę wieprzka lub żyta w skupie) lub będziesz pytał wiecznie o wszystko po terminie- tak jak z tym dokarmianiem na klos jak juz żniwa skonczone (a pytales o to kilkadziesiat postów wcześniej, gdzieś w sierpniu). U mnie będzie Chewignon i Buldozer z c1 na ten sezon i nic więcej, a ty myslisz o 8 odmianach z c1 na raz (elektra, donovan, keramik, privision, revolver, bilanz, , kilimandżaro, opoka...) i dodatkowo kilku odmianach rzepaku.
  24. Narazie jest oszałamiajace 43zł/100kg ziarna. Nadal wychodzi mi że mam tego mauzera ropy gratis (za jeden dzien roboty, do tego niezbyt ciężkiej, czasy betoniarki i dziadkowego "słonia" juz dawno odeszły) za 5,19+vat (dokladnie tyle ile dzis na stacji kosztuje w detalu). Czasy kiedy mat. siewny za 2x tyle co pszenica na skupie nie wrócą- teraz jest to przelicznik 4x, a wszelkie niepewne doplaty są jeszcze mniejsze niz byly (dlatego uwazam ze lepiej ich nie wliczac w bilans, a i odkladając wyjdzie ta druga lub nawet trzecia emerytura z mozliwoscia natychmiastowego wykorzystania). Sprzęt do czyszczenia i zaprawiania zwrócil się po 2 latach. Owszem miejsce zajmuje- ale bezproduktywna furmanka w garażu również. Kombajn tez musi gdzies stać, a uzywany przez tydzien w roku, tak samo prasa do slomy. Ba pług w krzakach przez kilka dni w roku- a tez przeciez i kosztował i zajmuje przestrzeń. Ludzie oszczędzaja na wszystkim i lepiej na takim czymś jak na kosztach bytowych.
  25. Stać, tyle ze jedną z dróg do bogactwa jest oszczędniść- co z tego jak przychody będą wysokie jak wydatki je zjedzą bardzo szybko, szczególnie teraz. A się spytam, kolega ma swój kombajn czy przynajmuje bo wygoda? Za różnicę pomiędzy usluga czy zaprawianiem swoimi elixirami (a z wyglądu i plonu naprawdę nie widać różnicy porównyjąc swoja do droższej zaprawy) w roku sa darmowe dwutygodniowe wakacje za granicą, a jak kto nie jeździ to ma na rok paliwa do furmanki coby do sklepu po bułki jeździć. Ps. Sorry za błędy, nie lubię pisać z komórki 😁 Edit: opieranie się dzisiaj na finansowaniu od państwa czy unii, a nie na pracy swoich rąk to glupota bo zawsze będzie brakowac na wszystko. Doplaty UE czy zwroty akcyzy czy też smieszne do nasion mozna traktowac jako waciki lub budowanie poduszki finanaowej na przyszlosć (lokata, skarpeta, obligacje...), raczej nie powinno się tak niepewnych funduszy wydawac na bierzącą konsumpcję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v