Na nawozach nie oszczedzisz, za to na ochronie dla kumatych jest pole manewru. Odnośnie technologii produkcji też są droższe lub tańsze rozwiązania; rodzaj sadzonek, sposób uprawy,wydajność zbioru itd. Ja płaciłem w ubiegłym roku 1,5 za zerwana łubiankę ale przeciętny rwacz przez 9 godzin zrywał ich 200 więc dniówka wychodziła dobra. Znajomy płacił po 2.5 ale zielsko po jaja, truskawka jak paznokieć i przez cały dzień 50 łubianek ciężko było zerwać. Pracownicy potrafią liczyć...wiadomo do kogo przyjdą do pracy.