Coś chyba pomieszaliście pojęcia. Nie wiem kto wam mówił/doradzał coś o przepisywaniu, ewidentnie powinniście zmienić doradców. Warunkiem przyznania suszowego/kukurydzy jest złożenie wniosku obszarowego i tyle, zapewniam, że nikt nie sprawdza czy ktoś sprzedał/przepisał gospodarstwo bo agencji nie interesuje to obecnie jest właścicielem gruntu. To po pierwsze.
Po drugie, co to niby znaczy że nie jest rolnikiem i nie ma nr gospodarstwa? Numer jest nadawany i tyle, pierwsze słyszę, że ktoś już nie ma numeru. Numer może być zawieszony po śmierci, ale dalej jest przypisany do danej osoby.
A na takiej podstawie, że złożyła wniosek obszarowy i nikogo nie interesuje, że od listopada nie ma gruntów.
Jak pisałem, trzeba było wszystko składać na matkę, albo skoro użytkowałeś grunt, to matka powinna wycofać wniosek obszarowy i powinieneś złożyć na siebie (był czas, termin był wydłużony).
Niech będą jakieś nabory na nawozy/zboża gdzie trzeba będzie przedstawić faktury i będzie płacz bo faktury pewnie też masz na siebie.