W tym wszystkim jest to najgorsze że jak przychodziła żeby drzewa przy granicy ściąć bo gałązki i liście lecą na jej działkę to człowiek się zgodził i dał pozwolenie bo z sąsiadami trzeba dobrze żyć i teraz z takimi tekstami wyjeżdża.
Ja tak samo zawsze po 17 robiłem lecz w tym roku nie ma kiedy. Po południu deszcz zapowiadają i dlatego zdecydowałem się na lancet rano o 9. Chwastów kwitnących raczej nie było i pszczół też nie widziałem.
Taki kurs online da się zrobić?
Pany czy opryski wszystkie typu herbicyd, fangi czy mikro robi prawidłowo się wieczorem? Sąsiadka mnie najechała że nie wolno rano tylko wieczorem po godz 18 a jak tak dalej będzie to zawiadomi kogo trzeba. Najgorsze że brak atestu i chyba trzeba kurs mieć?
Nawet jak wsypę do rozsiewacza i pojadę prosto w pole?
To może dla pewności najpierw saletra i po niej mocznik?
Nie lepiej zastosować samą saletre? Jak już chcesz mocznik i saletre to bym proponował odzielne zabiegi.
Po przymrozkach w planach T1 razem z nawozem dolistnym to może nabierze koloru. Zupke jaką przygotowałem to miedź, mangan, molibden, bor, cynk, siarczan magnezu.
Czy ziemia na której rośnie pszenica może być objawem że jest jasnozielona i mała? U mnie glina ił, a sąsiad ma więcej piaskowej i u niego ładna ciemnozielona, z nawożenia podobne do mojego.