wtedy nie klnąłem tych saren, nie narzekałem ani nie mówiłem głosno o grodzeniu się także ten. Wiadomo nie ma 100%skutecznośći + warto powtarzać oprysk bo ulatnia się/wymywa (choc ja aby raz opryskałem)
tak sobie tylko przemyśliwuję o plusach i minusach. A jak z wyrastaniem nowych pędów ? mówisz o letniej tak ? pewnie i nawozy posypowe uciekały na boki ??
próbowaliście sami rozkładać agrotkaninę/włókninę bez formowania podwyższonych zagonów ? jakie jest Wasze ogolne zdanie, ogólnie na ten temat ściółkowania ?