Tak czytam te komentarze, odosnie tego ze towaru nie ma, a jeszcze dwa lata temu kolejki do suszarni byly jak ze zbozem w zniwa, wszystko polegako na tym zeby zniechecic ludzi do uprawy, np tym, ze umowione terminy suszarni byky przesuwane nawet o tydz lub dwa. A teraz towaru nie ma? To Ci hektarowce co sieli po 8 ha, juz sie zniechecili?