jeden strzał to około 1.9 zł. Niestety po każdym wystrzale trzeba od nowa załadować ale wolę chodzić codziennie sprawdzić i ewentualnie załadować niż jak w poprzednich latach chodzić i patrzeć jak z dnia na dzień coraz większe spustoszenie było na polu.
Ja kupowałem tego spickhuka po 139 zł za sztukę. Mam rozstawione 2 sztuki i narazie jestem zadowolony. Kukurydza musi jeszcze ze 2 tygodnie postać na polu i mam nadzieję że dotrwa do tego czasu. Jeśli skuteczność tego odstraszacza utrzyma się do zbiorów to uznam że inwestycja w to cudo to był dobry pomysł. Ale zobaczymy. Nie chcę zapeszać.
Więcej szkody/straty zrobisz wcześnie kosząc kukurydzę (będzie miała mało wartości i będzie bardziej podatna na grzanie się w pryzmie) niż dziki ci zniszczą. Oczywiście jakoś musisz się zabezpieczyć przed tymi szkodnikami.
mój kolega ma to urządzenie i puki co sprawdza się dobrze. Ja mam pastuch ale w tym roku coś słabo działa bo często pada, wieje i przebicie łapie. A dziki jak by wiedziały że nie ma prądu i od razu się ładują do środka. Ale na razie w miarę kulturalnie się zachowują i szkód nie robią wiele.