Mam jeden problem bo na jednym polu 1.50 ha nie zrobiłem ściezek bo mi się popsuło i cały sezon prowadzę uprawę tam małym ciapeczkiem z przymusu żeby nie zniszczyć. Problem polega na tym że o ile azoty, t1,t2 ok bo ta pszenica w 100% wstała i 0 śladów o tyle t3 mnie przeraża bo to już gęste, duże i potratuje to a pasuje wjechać... odpuścić czy pchać się? Wstanie to choć w 50 procentach? Serce i oczy już bolą...