Mój znajomy pracuje w ubojni i właśnie ostatnio opowiadał mi, że przywieźli do nich 10 takich byczków włoskich. Ważyły około 400 kg każdy. Mówił, że szkoda było je zabijać, ale poprostu większe by nie urosły. Także włoskie omijam z daleka, choć nie wiem jaka to była rasa.
Też jestem z okolic Łasku. Interesują Cię tylko cieliczki?