Gdyby sprzedawali plony w moim rejonie lepiej by wyszli na tym. Większa kasa, mniej roboty Cały czas o tym piszę. Jakbym nie miał zbytu na bele albo sprzedawałbym po 30 zł to tez nie ma opłacalności z handlu plonami. Wtedy bym hodował opasy.
to jaki to rejon?
kowal1108 jasne masz racje. ale wez sprzedaj sianokiszonke czy siano. sloma pojdzie ale w tym roku przy urodzaju nic nie sprzedasz. dlatego ja hoduje bydlo bo mam lak duzo ktorych nie przerobie na pola a sianokiszonki czy siana nie sprzedam (caly czas wystawione na olx). oczywiscie chetnie bym przeszedł na produkcje tylko zboz ale co wtedy zrobie z lakami? :p
moim zdaniem na luzie sa spokojniejsze niz na uwiezi. ja widze po swoich bo mam 12 sztuk na uwiezi (pozostalosc po krowach mlecznych) to tylko wala sie rogami. a w kojcach spokoj. najedza sie poloza. raz na jakis czas jakis powariuje ale to czasami.
trzymajac jednego czy tam dwoch no to faktycznie nie ma sensu. ja 'dodarkowo' trzymam 50 bykow (chce zwiekszyc do 80) i utrzymuje sie z czego innego to naprawde fajne pieniadze z tego zostaja.