bardzo fajnie to rozpisałeś w końcu mam coś więcej, mam znajomego z ukrainy (kiedyś pomagał przy krowach itp.) Nie myśl tak pesemistycznie o malinach, w niemczech płacą za robociznę w euro i przyjeżdżają do nich pracować ludzie którzy mają często 15-20 ha pracować do kogoś kto ma 8-10ha. Tak samo z jabłkami, mamy bardzo dobre jabłka, chwalą za granicą i gdyby nie było embargo to sadownicy nie narzekali by tak po mimo że sadów pełno w polsce tak jak widzisz że czegoś jest dużo nie oznacza od razu zamknięcia interesu, najważniejsze zbyt znaleźć