Witam wszystkich!
Bardzo proszę o radę ponieważ nie chcę zepsuć pola a spytać się nie mam kogo...
Hoduję od kilku lat pszczoły - pasieka ekologiczna. Ponieważ dysponuję kilkoma hektarami dookoła to postanowiłam przekształcić ziemię gospodarstwo w ekologiczne. Zasadziłam lawendę, zasiałam kolendrę - tutaj nie miałam problemu, bo lawenda to sadzonki a do kolendry bio znalazłam dokładną instrukcję. Na jednym hektarze sieję też grykę na dniach.
Mam problem z resztą pola. Było ono kilka lat ugorowane. Chaszcze ponad metr. Przejechałam wszystko talerzówką. Niektóre kawałki (rozsypane mam te pola w około 10 kawałkach) przejechałam talerzówką kilka razy. Tam gdzie przejechałam raz to wydaje mi się, że mogę to do jesieni zostawić i dopiero wtedy zrobić orkę zimową. Czy lepiej przejechać to jeszcze kilka razy talerzówką, agregatem i zasiać np łubin żółty? To jest generalnie słaba ziemia, V klasa.
Czy można zasiać łubin np na początku lipca?
Łubin też przyda się moim pszczołom, nie wiem tylko czy można go tak siać kiedy się chce.
Z góry dziękuję za pomoc!