Dokladnie daremw ma racji,ale jest tez odwrotnie.Mezczyzni sa podobni niby taki super idealny on wie wszystko najlepiej.Ale nie potrafi stwierdzic ze gdzies popelnil blad,mowiac cos gdzies co go nie dotyczy i do osob wrogich.Szczerosc rzekomo wazna ale sam okazuje sie falszywy i od razu przekresla wszystko.Nalezy przyznawac sie kednak do wlasnych bledow i umiec przeprosic.Pomyslec rowniez czy ktos o danej osobie mowi prawde.Niekiedy brak szczerosci i zaufania jest gorszy niz wybaczanie bledu popelnionego.Nie mowie tu ze wszyscy sa tacy sami,moze gdzies sa wyjatki mezczyzn ktorzy wiedza wszystko bezposrednio od osoby ktora sa zainteresowani i nie musza juz pytac znajomych jaka ona jest.