Odświerzam temat
Wkurzyłem się cudowałem eksperymenty z drożdżami, melasą nic nie pomagało wiec pomyślałem że może jednak za krótko sie kisiła mineło 8 tygodni od zrobienia pryzmy i zamknąłem tą strone co otworzyłem (zaciągnełem folie i zasypałem grubą warstwą ziemi szczyt pryzmy oraz górę) i otworzyłem pryzmę z drugiego brzegu
kiszonka miała tak jak by inny zapach i trochę wygląd zwierzaki chętniej ją zaczeły pobierać i wydaje mi sie że problem znikł. Dawałem przez pewien okres czasu drożdże paszowe ale zaprzestałem teraz zadaną kukurydzę posypuję śrutą ze zboża i jest ok, przez miesiąc czasu ubyło mi 5 metrów długości pryzmy