Chcesz to wierz albo nie ale jakieś 20-25 lat temu w Wielki Piątek u księdza jadłem mięso po robocie.
Wtedy było 8 samochodów rozładować cegłę na szkołę bo nasz proboszcz i parafianie postawiliśmy szkołę i każdy przychodził do pracy w czynie społecznym wtedy.
Ksiądz wtedy mówił że ten co stoi pod sklepem cały dzień może pościć a ci którzy muszą ciężko pracować to muszą zjeść by mieć siłę do pracy.
Więc nie wyzywaj mnie od mięczaków bo nie wiesz kim jestem i co robiłem w życiu i co przeżyłem.
Nie oceniają ludzi powierzchownie.
Żeby była jasność nie mam nic do ciebie