Skocz do zawartości

biedroneczka

Members
  • Postów

    36
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez biedroneczka

  1. A jak w kobiecie najłatwiej znaleźć punkt G ? Na końcu wyrazu shoppinG.... :-D :-D
  2. Ponoć w każdej bajce jest część prawdy. To by tlumaczyło zachowanie ŁUkasza u Ani, nie mógł zrezygnować ze względu na karę, więc "nic mu się nie chciało robić", nawet wstawać rano. Zero wysiłku, żeby tylko odbębnić to, czego od niego chcą, i jak najszybciej móc się wymiksować z chorego układu.
  3. @bezbarwny - w życiu albo przyjmujesz rolę ofiary, albo drapieżnika (czytaj lwa) . Jaką rolę przyjął Marek nikomu nie trzeba wyjaśniać. Dla mnie wszystko w tym temacie.
  4. Popieracie się sami- męska solidarność, czy aprobujecie sposób życia Marka, bo sami jesteście do niego podobni- Wasza sprawa. Mówicie, że nie tylko wygląd zewnętrzny jest ważny - dobrze- powiedzcie mi więc, w czym przejawia się ta wielka inteligencja i jakiś niebywały styl bycia Marką, bo ja, i myślę że nie tylko ja, nic szczególnego nie widzę. Facet jest przeciętnym człowiekiem, ani w jakiś wyjątkowy sposób się nie wypowiada, nie wysławia. Wręcz przeciwnie, czesto na zadawane pytania nie wie, co odpowiedzieć. W końcu odpowiada zdawkowo i ogólnikowo. Odpowiedzi : no zobaczymy, czas pokaże, przyśmiewanie się , gdy nie wiadomo, co rzec, nie jest dla mnie żadnym wyczynem zasługującym na jakąkolwiek gloryfikację. A to, że jest po przejściach, co z tego. Dziś połowa ludzi w jego wieku lub młodszych jest po przejściach, mniejszych lub większych. Również ja. I ten, co mądry nie będzie ciągle w każdej nadarzającej się okazji robił z siebie ofiary, nie użalał się, jak to go życie pokrzywdziło, tylko będzie darł to życie pazurami jak lew.
  5. Nie rozumiem osób, które popierają Marka, i niech nikt mi nie wmawia swoich racji, bo to i tak nic nie da. Facet DOBROWOLNIE zgłosił się do programu, wiedział, że chcąc czy nie stanie się osobą medialną. Każdy normalny człowiek spodziewając się wizyty gości nie tylko dokłada starań, żeby dom czy obejście było w czystości, ale przede wszystkim gospodarz/gospodyni starają się być tego miejsca wizytówką. Tutaj gościem jest TV (!!!) a więc i miliony ludzi. Czy taką wielką trudnością jest dla faceta ogolenie się(chyba tylko w jednym odcinku widziałam do ogolonego) ???!!! Występy w brudnych ubraniach, wyplamionych swetrach. Ile kosztują nowe ubrania, jeśli do tej pory ciężko mu było zadbać choć trochę o garderobę ?? Spodnie plus koszulka czy koszula to ok 100 zł (nie muszą przecież być z najwyższych półek) , a wystarczą przecież na wiele razy. Flejtuch jednak woli pozostać flejtuchem. I do tego wiele wymagań od kandydatki, od siebie jednak nie wymagając niewiele. ZAWSZE trzeba zacząć może od siebie ?? I w takim samym podejściu do życia wychować też dzieci....ech... Remontu też nie trzeba zrobić w pół roku całego domu. Można po kolei robić kolejne elementy, pomieszczenia, i jednocześnie zadbać choć trochę już o to, co jest. W rezultacie po np 8-10 latach można wyprowadzić każde zaniedbane obejście cz budynek, ale TRZEBA CHCIEĆ!!! Ja 11 lat temu przejęłam gospodarstwo, które naprawdę bylo w opłakanym stanie. Ojciec alkoholik postarał się o to przez wiele lat. Dużo rzeczy robiłam sama, choć większość pierwszy raz w życiu. Wspomagałam się znajomymi budowlańcami, internetem i czym tylko się dało. Komputer nie służy mi do tej pory do siedzenia na fb, wklejajac co parę dni nową fryzurę czy bluzkę, ale jakie np proporcje na tynk, albo jak osadzić drzwi. Jestem dumna z siebie , kiedy ktoś chwali, ładny dom czy piękne obejście. I to jest chyba jakiś cel w życiu , a nie posiadanie 200 ha w bajzlu, grzybie,wszechobecnym syfie. NIE WAŻNE ILE MASZ, WAŻNA JEST JAKOŚĆ(!!!) TWOJEGO ŻYCIA !!! A tak pytanie do panów : a wy do jakiej dziewczyny bardziej bylibyście się skłonni przenieść: do czystej, zadbanej, w czystym domu, obejściu, czy do flei, brudasa, niedbalucha, ktoremu nie zależy na żadnych porządkach???k
  6. @zmyślona - pisz, zaraz pomożemy Ci rozkręcić temat....;-)
  7. Jak możecie najeżdżać na takiego szczerego chłopaka ??? ;-)
  8. @aletes - dzięki ;-) Darek - ja żartem, a Ty tak poważnie... Nie żartowałam z wiary, tylko z księdza....każdy wie, jacy są, z nielicznymi wyjątkami od reguły..;-)
  9. Ludzie najpierw piszą na drzwiach K M B, to ksiądz tam idzie jak w ciemno, bo wie, że tam Koperta Musi Być, a potem : czemu on ma tyle kasy ...? ;-)
  10. @marek - zastanów się najpierw, czy dasz radę, bo jak @zmyślona taka wyposzczona, to może Ci wstydu narobić na AF ....:-D
  11. A co tak Darek rozmarzyłeś się o koniczynie ? Masz w związku z nią jakieś wyjątkowe wspomnienia ? Ach, ten zapach jak kwitnie całe pole.....;-)
  12. Aletes - nie uprzedzaj się jeszcze het naprzód, tylko próbuj i daj sytuacji szansę, tymbardziej, że facet nie jest Ci obojętny ..;-) Czasem jest tak, że szukamy drugiej osoby nie wiadomo gdzie, doszukując się na samym początku znamion możliwości nieudanego związku, a tymczasem trzeba otworzyć się na drugą osobę, dać szansę komuś ale przede wszystkim sobie. Czasem w niedalekiej okolicy jest ktoś, kto ma podobne podejście do życia, lubi się w podobny sposób bawić, i w kogo obecności bardzo dobrze się czujemy. Na początek to naprawdę dużo, nie zawsze musi nas dopaść "grom". Mówię to na własnym przykładzie - po niepowodzeniach, nieudanych związkach, mimo posiadania gospodarstwa, udało mi się w końcu poznać 2 wioski dalej faceta, z jakim chciałam być całe życie i jestem naprawdę szczęśliwa...:-D Nie myśl o tym co było, tylko o tym, co może być..i bądź dobrej myśli ...;-)
  13. Teraz, w najciekawszym momencie ??? Darek, jesteś dla nas okrutny .....
  14. Darek, przy Twoim wsparciu wszystko da się zrobić ;-) Ciepło się robi, więc na dwór i do rana....;-) Woda ognista już ponoć jest...
  15. A co, będziecie żyć na kocią łapę ? Mnie to nie przeszkadza, ale może choć małe przyjęcie ???
  16. Właśnie wesele jest już na dopięciu, kto by sobie w takiej sytuacji zaprzątał głowę strajkiem ? Ja sama mam problem, bo nie wiem w co się w razie czego ubrać ? ;-) Aletes - sprawia Ci przyjemność ciągłe zmienianie swoich postów ???!!! Co jakiś czas nie zajrzę na Agrorandkę to połowa albo nieraz i więcej Twoich wpisów jest zmienione. Cholera potem wie, o co chodzi. Wg Ciebie pleciesz takie bzdury, że za chwilę sama za nie nie odpowiadasz ? A jak nie chcesz, żeby ktoś czytał Twoje wpisy, to pisz z kimś na priv i po problemie. I to nie tylko moje zdanie, bo już wiem, że innych też to denerwuje. Bez urazy. Potraktuj to, jako konstruktywną krytykę ;-)
  17. Artur, a z czym Wy jecie placki ziemniaczane ? ?? No u nas jeszcze z kwaśną śmietaną, albo z jednym i z drugim. LL, Darek nie tak na tych plackach będzie ciągnął, tylko na tej słodyczy, którą Gosia go obdarzy. ;-)
  18. Darek, nie martw się, jak Cię lubię, nic więcej nie powiem o Tobie... Największy klucz do Ciebie Gosia już zna, a te mniejsze musi znaleźć sama... A Ty szukaj kluczy do jej serca...;-)
  19. Darek, wolisz słodycz trzciny cukrowej od buraczanej ? Młodzi jesteście, to możecie stawiać na innowacyjność Waszej gospodarki...haha.. Tylko z czego byście żyli, jak cały plon zużylibyście sami ? ;-)
  20. Nie placki, tylko ta słodkość (słodkości) do nich. Placki ziemniaczane dlatego, że jak tyle nasadzicie, to żeby Wam nie zgniły....;-) Z tą słodkością mówię prawdę . Jak znam Darka. Gosia, może już lepiej nastaw się na buraki cukrowe - będziesz Darka królową...:-) Darek , nie wwtrącaj się - solidarność jajników musi byc. ...
  21. Gosia, obiecuję, ze jak na kolację przy świecach przygotujesz Darkowi placki ziemniaczane na bardzo słodko, i już Darek jest u Twoich stóp na zawsze..;-)
  22. Koniom jest o wiele łatwiej ciągnąć ciężar w chomącie. Wtedy koń ciągnie "całym sobą"- bo całym "przodem". W szorach koń ciągnie "barkami". W lekkich pracach, lub w bryczce nie ma problemu. Gorzej, jak koń ma naprawdę duży opór do pokonania. Wtedy im ciężej, tym koniowi łatwiej w chomącie. Wiele osób pracujących z końmi w zaprzęgu to potwierdzi. A ja na potwierdzenie tego podam taki przykład : wiele lat temu rodzice "przyszli " na gospodarkę po dziadkach, bo ci szli na emeryturę. Rodzice mieli w tej samej wsi też małą gospodarkę. Kiedyś wszystko obrabiało się końmi. Dziadek jeździł tylko w chomątach, a ojciec w szorach, bo "ładniej koń wygląda". Ojciec wziął dziadka kobyłę do pola, ubrał ją po swojemu, i kobyła co zawsze chodziła bez zarzutu, poczuła ciężej i wcale nie chciała ciągnąć. Przyszedł po drugą dziadkową, i też jak nigdy stwarzała problemy. Za parę dni ojciec z ciekawości założył chomąto na tą swoją, co zawsze w szorach, i chodziła, jakby od zawsze chodziła w chomącie. Ja też robię końmi w polu, oczywiście lżejsze prace, cięższe dla ciągnika. Praca końmi relaksuje, to bardzo bliski kontakt z naturą, a jak się człowiek nachodzi po polu, to i zasypia lepiej...... A dziś zrobiłam prawdziwy kulig : końmi, saniami, i małymi sankami. Dzieciaków się nazbierało...:-) że aż miło...;-) A jeżdżę tylko w szorach, jakoś ładniej na koniach wyglądają :-)
  23. Bo Rafał się musi w ten sposób dowartościować, wciskając ciemnotę niczego nie świadomym czytającym .... Ale co niektórzy nie są z pierwszej łapanki.... Bujać to my, a nie nas. haha...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v