Ja podchodzę do tego w ten sposób, że skoro otrzymuję dotację, to taki ciągnik nie kosztuje mnie 110 tys. zł tylko 110 - 60 = 50 tys. zł.
A mieć za kwotę 50 tys. zł nowy ciągnik, to dla mnie dobry deal. Wszędzie jest chińszczyzna, elektronika. Wyboru niestety nie ma. Szkoda, że nie produkują nowych c360
Widząc galopujące w górę ceny, coraz trudniejsze warunki dla małego rolnictwa, zwiększające się wymagania, normy, kryteria.... Uważam, że trzeba brać co jest, bo lepszego możemy się nie doczekać.