staszek , z toba jest taki problem że jak ktoś pisze coś co nie jest w zgodzie z przkazem otrzymywanym z centrali albo coś co jest ci ciężko ogarnąć swoim rozumkiem to nazywasz kłamcą , bajkopisarzem itp. A prawda jest taka tak jak hubertuss napisał , inni nie przyjdą na miejsce tych zamykanych/przenoszonych firm.
Tylko ci co przeniosą firmy dalej będą sobie je prowadzić tylko podatki pójdą do innej kasy. I w końcu zabraknie w kasie na te obiecane "pińcset" i wtedy zapukają do ciebie po daninę.
Masz rację , moja firma to pryszcz ,ale wystarcza mi na życie na dobrym poziomie nie ważne czy w Polsce ,UK czy gdziekolwiek indziej. A prowadzenie gospodarstwa oprócz dochodu daje mi też dużo satysfakcji. Co do zabrania żony - uwierz mi że pierwsza by wsiadała do samolotu bo jakoś nie pała wielką miłością do naszego kraju . Ale ty raczej na jej miejsce pracy byś nie wskoczył - no chyba że się mylę i jesteś po studiach medycznych .
Teraz możesz już wpełznąć do swojej norki i dalej mieć nadzieje że innym będzie równie źle jak tobie.
Dodam jeszcze : staszku obejżyj sobie jakiekolwiek wiadomości tylko nie w tvpiss ani u rydzyka i zobaczysz kto protestuje przeciwko temu podatkowi. O zgrozo - nie są to właścieciele hipermarketów ani dużych sklepów internetowych (bo ci akurat sobie dadzą radę) tylko ludzie prowadzący małe rodzinne firmy i sklepy działające na zasadzie franczyzny.
A ty dalej wierz w przekaz z torunia i wytyczne od karzełkabo chyba wizja tego że inni mogą mieć gorzej i perspektywa że dostaniesz "darmowe pińcset" na mózg ci się rzuciła i nie myślisz logicznie.