Opiszę jak rozwiązałem swój problem:
No więc próbowałem z wodomierzem, ale niestety przy nalewaniu np. 2500 litrów okazywało się, że myli się o ponad 200 litrów.
A wodomierz miał obrót tego najmniejszego kółka co 1 litr, więc spodziewałem się lepszej dokładności.
Potem czytałem, że powinien być wypoziomowany, za sobą odpowiednia ilość rury o odpowiedniej średnicy itp itd.
Zrażony błędem nie chciałem już w to wnikać.
Zamiast tego użyłem przepływomierza w opryskiwaczu.
Mam komputer Bravo 180.
Odczytałem z niego ustawioną wartość stałej przepływomierza.
Na tej podstawie wykonałem sterownik do tankowania.
Musiałem dorobić odpowiednią instalację (węże, zawory) przed przepływomierzem.
Podłączam pod dorobione gniazdo do tankowania wąż z wodą, w sterownik wpisuję ilość litrów i gotowe. Jest też zamontowany dodatkowy (stary) elektrozawór, który automatycznie zamyka dopływ po nalaniu odpowiedniej ilości.
Oczywiście, ten przepływomierz w opryskiwaczu też nie jest 100% idealny (jest w miarę nowy, dwa lata temu zakładany razem z komputerem).
Po wlaniu powiedzmy 1500 litrów (wskazania mojego sterownika i komputera Bravo się pokrywają) to pod koniec zabiegu okazuje się, że jest pewna niedokładność, nie zapisywałem tego, ale to poniżej 50 litrów, różnie, raz w tą raz w tą.
W każdym razie taka dokładność mi wystarczy.
Zdjęcia zrobione podczas testowania, teraz wszystko jest solidnie zamocowane na stałe.