Nie testowałem Horscha więc się nie wypowiem, może kiedyś będzie okazja. Póki co jestem zadowolony, bo w porównaniu do uprawy tradycyjnej plony niższe w przypadku zbóż o niecałą tonę, jednak z oszczędności generowane przy tym sposobie uprawy przemawiają wystarczająco bym pozostał przy bezorkowej.