Szanowni Państwo,
Uprzejmie wyjaśniam, że odszkodowanie, które może Państwu zaproponować elektrownia z pewnością jest zaniżone, zaś elektrownia wciśnie Państwu dokument zatytułowany "ugoda". Przede wszystkim sprawy tego rodzaju mają dwa etapy, elektrownia zazwyczaj dogaduje się co do służebności, nie co do odszkodowania.
A ewentualne oddalenia powództw wynikają z braku doświadczenia osoby prowadzącej sprawę. Jeżeli od razu kieruje pozew o odszkodowanie (który nota bene uzależniony jest od opinii biegłego) to nic dziwnego, że naraża swoich Klientów na koszty.