Witam. Jestem nowy na forum i nie wiem czy trafiam z tematem ale myślę, że tak. Mam parę pytań: mam słabą wydajność krów około 4,5-5 tys. ( ojciec przeciwny inseminacji sztucznym bykiem, ponieważ jak próbował to krowy słabo zachodziły, puszczaliśmy nieliczne sztuki i zazwyczaj byczki wychodziły). Teraz zaczeliśmy puszczać znowu tylko trzymamy nasienie u inseminatora (niestety już 2 szt zniknęły :> i inseminator nie przyjeżdża na czas 4szt pierwiastek od sierpnia-pażdziernika jeszcze nie zacielone) i się trochę zdenerwowaliśmy ale parę szt puściliśmy Borderem (142gPF) z SHiUZ (jakie po nim wychodzą szt). I więc zmierzam do tego, że się denerwujemy na inseminatora (w okolicy 20km nie ma innego) i się zastanawiamy czy nie puszczać swoim byczkiem. Mamy go od hf sprowadzonego z dani ( mleczność jej słaba, ale myślę, że jest to spowodowane zmianą otoczenia i paszy, gdyż była karmiona paszowozem, a u mnie zwykła pasza i również ocieliła się 2 tyg po przyjeździe), byczek po niej z września 2014. I więc moje główne pytanie czy denerwować się i ładować pieniądze w inseminatora, który nie zawsze przyjeżdża ( przez to niektóre krowy już po pół roku laktacji a nie zacielone) czy odchować tego byczka od tej jałówki z danii (wydajność jej matki niby 11-13tys w ciągu 5 laktacji, ojciec buhaja po którym ona jest to Sterngold tylko tyle mam info na jej karcie). Tak więc czy bedzie to dobry materiał na byka rozpłodnika przy mojej wydajności stada czy lepiej ładować pieniądze dla tego inseminatora.