Z jednej strony idea jest dobra bo ciężki wał robi rowek w który sieje talerz.
Ale praktyka pokazuje coś innego.
1. Mega ciężki- Deutz 180 koni 6 cylindrów ma co dźwigać. Mam tez Agrostara 6,61 bez tuza to nawet nie podpinam.
2. Na lepszej ziemi się oblepia a na piaskach pcha ziemię przed sobą. Kto miał gumowy to już zamienił na rurowy. Gumowy leży w krzakach.
3. Bez włóki wyrównującej za talerzami mija się z celem, nie kopiuje równo terenu. Wał nic nie wyrówna, on tylko ugniata, a bez włóki ugniata nierówno.
4. Problematyczny czujnik zmiany ścieżek. Jedziesz i nagle - pik! - przerzucił ścieżki. Jak nie zauważysz to masz wszystkie ścieżki sperd...one.
Nie wiem jak by się zachował u mnie packer ale gumowego ja bym już nie brał,