Z opasami też nie jest tak kolorowo, tym bardziej jak nie masz swoich cieląt lub od kogoś zaufanego a od handlarza to jest loteria. No i z 50 opasów zostaje chyba mniej niż z 10 krów. Fakt roboty mniej, ale przy braku zastępstwa takie samo uwiazanie jak przy krowach. No może wygodniej w polu robić bo nie trzeba być na konkretną godzinę w oborze żeby wydoic. Etat plus bydło (nawet jeśli same opasy) już przerabiałem jak jeszcze ojciec był zdrowy i ogarniał dość dużo a samemu to też wiecznie biegiem z roboty do obory i weekendy i cały urlop przeznaczone na pole. Pola mam niedużo i raczej słabe ziemię 5,6 klasa, zadbane jeśli chodzi o pH i zasobnosci ale jak przyjdzie susza to plony zbóż kiepskie, do tego z tych 25 ha jedna trzecia to łąki więc typowo pod bydło.