A wiesz jakie bzdury są potrzebne do ślubu kościelnego? To tragedia jest. Zaczne od kursu przedmałżeńskiego (150 zł + 6 wyjazdów po 30 km w jedną strone) później zaświadczenie z poradni rodzinnej (300 złotych, za dwa spotkania) zaswiadczenie z usc(85 złotych za dwa spotkania) świadectwa ukończenia religii z gimnazjum i średniej, akty chrztu i bierzmowania, 3 spotkania z księdzem przed slubem i ta co łaska została... No i kwiaty i organista i jeszcze koscielny żeby klęczniki wystawił a później się dziwić że bez ślubu dzieci są i mieszkają razem
I do tego dochodzi każdy przejazd "na rządanie kogoś" narzeczonego co przy gospodarstwie to wiecie jak jest