zdaje się, że dyskusja trochę odbiegła od tematu co prawda temat jest powiązany ściśle z wydajnością więc dołożę kilka słów - wg mnie żywienie krów bez udziału pełno-porcjowej paszy raczej jest nie możliwe - chcąc uzyskać jakąś przeciętną wydajność (zależy ile paszy się da oczywiście) i parametry mleka. Sam daje śrutę zbożową z dodatkami oraz pasze. Mam znajomego który jedzie wyłącznie na gotowej paszy i ma wydajności i parametry lepsze (przy takiej samej obsadzie i żywieniu objętościowymi). Tyle że nie liczyłem mu kosztów, a on sam chyba też nie liczy. U mnie (prowadzę sobie na swoje potrzeby rachunkowość - bardzo dokładną) koszt produkcji litra wynosi aktualnie 0,55 zł (teraz wzrośnie z pewnych powodów - i to nie z powodu kary) przy wydajności ok. 5,5 tys od sztuki. Oczywiście można tą wydajność podnieść - tylko czy jest sens. Na zachodzie, zresztą w Polsce już też coraz częściej liczy się wydajność życiową sztuki - i powiem tyle u mnie sztuki bez problemów osiągają 10-11 laktacji co daje jakieś 55- 60 tys. w życiu - bez większych problemów zdrowotnych -a więc kosztów leczenia, zapaleń itp.
Ile wytrzymuje krowa o wydajności rocznej 8 -10 tys - 4 laktacje? może 5 - mam znajomych z gospodarstwami o takiej wydajności - z reguły 3-4 laktacje - zdarza się często, że wyciągają krowy z obory - a weterynarz kilka razy w tygodniu to norma - co daje jakie 40 tys max 50 tys. i gro problemów, a dodatkowo nowe jałówki potrzeba przyuczyć - kolejna praca .... mnie daje to do myślenia - jaki sens robić z krowy fabrykę - na moje max do 7 tys - licząc koszy tego wzrostu - bo może się nie opłacać - ale to dopiero w kwietniu ...