Od początku wszystko... Zaoszczędził na nasionach. Kupił jakieś ,,no name", potem 3 razy pryskał na chwasty bo środki nie działały i mocno zabiło kukurydzę. Do tego susza i tego wszystkiego się nazbierało... Z nawozami nie wiem co siał i ile siał. I na prawdę nie żartowałem z tymi dwiema przyczepami kukurydzy. Szkoda chłopka.
Sam mam taką działkę 5ha, i pierwsze 2 lata gdyby nie to, że liczyłem cenę słomy to dosłownie wychodziłem na zero, a płacę tylko 300zł dzierżawy za hektar