Ja nie pojmuję ich ,,teorii spiskowych"
Sami sobie robią pod górkę... po co się bawią w kotka i myszkę z nami i sobie ,,marnują" towar robiąc chwilową obniżkę/panikę? Wiedzą, że bydła nie ma. Specjalnie zrobią aferę żeby kupić bydło i tak co 2 miesiące... a potem sie okazuje, że Ci co mogli jeszcze byki potrzymać 3-4 miesiące albo dłużej nie mają ich na sprzedaż. I zamiast kupić średnią ilość w miesiącu, to kupią 2/3 tego...
Sprawa prosta jak drut kolczasty: nie jesteśmy w stanie wiecej zapłacić i cena aktualna trzyma się 2,3 czy 6 miesięcy +/- jakaś korekta w tym czasie 20/40gr w dół czy w górę z zależności od ceny za jaką uda się sprzedać towar i tyle... Jak ktoś ma sprzedać byka to go i tak sprzeda bo portfel nie jest bez dna. Była by jakaś stabilizacja... 4 tygodnie w ciągu roku nie wyrabiają się z transportem i biciem bydła, a potem 3 miesiące bieda bo nie ma co bić i zakład nie zarobi nawet na bieżące potrzeby. A reszta roku średnio jak zawsze...