a zatem i ja odnowie temat mam lexa 460 99rocznik z hederem 7,5m sasiad ma mege 218 i mamy te same problemy straty na wytrzasaczach dodam ze jak pokazuje na monitorze tak i leza ziarna za kombajnem faruch wisi swobodnie wytarty to on nie jest klepisko dociagalem na tyle zeby nie lupal ziarna a wciaz nic.dodam ze u nas sa ziemie lekkie 5-6 klasa zbiory max po 4 t pszenzyta z hektara ma ktos jakies pomysly co by tu poprawic zeby mniej gubil? jezdze umiarkowanie mi sie wydaje tak od 4km/h gora do 5.5km/h moze ktos cos doradzic? temat cepow raczej odpada bo sasiad przed zniwami zakladal nowe a jak patrzylem to u mnie wiele gorsze od nowych nie byly.